Miejska Biblioteka Publiczna

w Dąbrowie Górniczej


20 OSTATNICH KOMENTARZY


Monia


Posty:3

 Dotyczy: Christiane F. - życie mimo wszystko
 Wysłany: 2019-11-10 19:58:53


    

W zbiorach:     


Jej historię "My dzieci z dworca ZOO" czytałam dwa lub trzy razy. Był to naprawdę twardy reportaż o życiu berlińskiej nastolatki. Miejsce w którym się wychowała, to blokowisko Gropiusstadt pozbawione zieleni, smętne i przytłaczające. Dodatkowo nieuwaga rodziców, ich zabieganie i zajmowanie swoimi sprawami przyczyniły się, że Christiane sięgnęła po narkotyki w wieku trzynastu lat. Książka, która powstała na podstawie jej zwierzeń uzyskała ogromny rozgłos. Na jej podstawie został nakręcony film pod tym samym tytułem. Film bardzo dobry i mroczny. W prasie za często dyskutować na temat narkomani wśród młodzieży. W Niemczech był wtedy to temat omijany i chętnie "zamiatano go pod dywan".
Wszystkich, którzy czytali jej historię z czasów młodości zapewne ciekawiło, co dalej stało się z Christiane. Z poprzedniej książki było wiadomo, że wyjechała na wieś. W obecnej książce przyznaje, że tam czuła się bardzo źle, a z dziadkami nie miała żadnego kontaktu.
Gdy wyszedł film na podstawie jej wspomnień stała się sławna. Przez jakiś czas przebywała w Stanach Zjednoczonych. Gdy popularność spadła, próbowała swoich sił jako piosenkarka.
W książce "Życie mimo wszystko" spotykamy się z Christiane, która ma pięćdziesiąt dwa lata i swoje już przeżyła. Ktoś mógłby się dziwić, że w ogóle jeszcze żyje. Jest chora, ma wirusowe zapalenie wątroby typu C. Od lat przyjmuje metadon. Jednak przez ostatnie lata zdarzało jej się wracać do heroiny. Jak sama pisze: "W wieku pięćdziesięciu lat mam objawy marskości wątroby. Od 1989 roku moja wątroba jest w przewlekłym stanie zapalnym.... Bez przerwy się pocę, to nie do zniesienia, stale jestem mokra, nawet przy -10 C." Tak więc nasza bohaterka nie ma łatwego życia. Intensywnego leczenia się nie podjęła, bo nie chce być kompletnym wrakiem. Leczenie interferonem ma tak dużo skutków ubocznych, że woli żyć jak teraz. Po prostu z chorobą, dopóki jej wątroba nie odmówi posłuszeństwa.
Christiane jest ciekawa i wrażliwą kobietą. Bardzo kocha psy oraz książki "Najbardziej lubię powieści o życiu, bez względu na to, czy są fikcyjne, czy prawdziwe ... W sumie książki podobne do moich, które w ten czy inny sposób mają związek ze mną. Bo gdy się w nich rozpoznajemy i możemy wyciągnąć coś dla siebie, lektura sprawia największa przyjemność."
W swoich wspomnieniach przytacza okres pobytu w USA, gdy poznała wiele znanych osób, wróciła do nałogu. Nie podobało jej się zbytnio takie życie. Była bardzo podekscytowana poznaniem Davida Bowiego, ale jak sama przyznaje, była to znajomość bardzo powierzchowna i nieco czuła się rozczarowana. Z perspektywy osoby dojrzałej napisała o Bowieem: "Dziś uważam go za finansowego geniusza, który doskonale opanował zasady biznesu.... Jest swoim własnym produktem marketingowym, tworzy melodie dla mas. ... Moje relacje z Bowieem nigdy nie wykroczyły poza small talk".
Po powrocie ze Stanów zamieszkała z Hectorem Cogginsem, który robił dziwne instalacje artystyczne. Obydwoje przypadli sobie do gustu. O życiu Christiane pisze: "Zwyczajne życie wywoływało we mnie poczucie pustki, podświadomie zawsze szukałam ekscytacji, by czuć się bardziej żywa, a potem środków, żeby z tego wyjść."
Przyszedł czas na nieco spokojniejszy okres w życiu Christiane. W Szwajcarii poznała Annę i Daniela Keelów. Daniel był znanym wydawcą. Przyjaźniła się z nimi ale także była kimś w rodzaju asystentki. Przez ich dom przewijało się wielu znanych ludzi, m.in.: Frederico Fellini, czy Patrick Suskind.
W roku 1986 Christiane trafiła do więzienia Plotzensee za posiadanie heroiny. W wiezieniu całkiem dobrze sobie radziła, pracowała przy wydawaniu jedzenia. Do narkotyków nie wracała zbyt często "Rzadko kiedy cieszyłam się tak dobrym zdrowiem, fizycznym i psychicznym, jak podczas tych miesięcy w więzieniu". Do tego zakochała się platonicznie w strażniczce pani Blume. Pisywała tam mnóstwo listów z różnymi osobami. "Lepiej piszę, niż mówię. Gdy kogoś lubię, jest mi niewiarygodnie trudno rozmawiać z nim twarzą w twarz, bo boję się odrzucenia". Więzienie jak sama wspomina opuściła w dobrym nastroju.
Swoją wielką miłość Panagiotisa Greka poznała w Grecji, w której przebywała przez spory okres czasu. Niestety ich związek nie przetrwał próby, z powodu powrotu do narkotyków. Do tego poronienie i trafienie ukochanego do więzienia nie polepszyło sprawy. W roku 1993 Christiane wróciła ostatecznie do Berlina. Z czasem zaczęła brać metadon, który w latach dziewięćdziesiątych pojawił się na rynku. Poznała Sebastiana,a czasem zaszła z nim w ciążę. Owocem tego związku był jej synek Phillip, który okazała się jej największym szczęściem w życiu.
Niestety szczęście długo nie sprzyjało Christiane. Dziecko zostało jej odebrane, próbowała je porwać. Syn znalazł się jednak w rodzinie zastępczej. Życie Christiane, to spotkania z synem, pobyty w schronisku dla bezdomnych, rozpacz. Dziennikarze nie dawali jej spokoju,a w prasie pojawiały się przykre artykuły. W jej życiu pojawił się także nieciekawy typ Beckermann, przez którego straciła sporo oszczędności. Z czasem wszystko trochę się znormalizowało. Christiane mieszka sama, ma kontakt z synem który pasjonuje się informatyką. Jest chora i sama nie wie, ile pożyje.
Historia Christiane i jej życia jest opisem wzlotów i upadków. Jest w niej dużo szczerości i autentyczności. Te wspomnienia, jak i te z Dworca Zoo bardzo dobrze się czyta. Autorka umie zaciekawić czytelnika. Nie pisze na siłę, ani nie udziwnia. Jej historia jest przestrogą, ale także pokazuje proces dojrzewania i odnajdowania swoich priorytetów. Warto sięgnąć po tę lekturę.

Monia


Posty:3

 Dotyczy: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
 Wysłany: 2019-11-10 19:49:16


    

W zbiorach:     


Pamiętam, jak kupiłam pierwszą część Millenium w antykwariacie. Nic specjalnego nie słyszałam o tej książce, ale wzięłam bo cena była okazyjna i treść ciekawa. Książka leżała chyba około półtora roku, zanim zabrałam się za czytanie. Po nudnym początku tak mnie wciągnęła, że po dwóch dniach zabrałam się za kolejne części. Najbardziej spodobała mi się postać Lisbeth, która jest życiowych odmieńcem skazaną na ostracyzm społeczny z powodu swojego usposobienia. Stała mi się bliska, bo sama byłam dość zwariowaną buntowniczką lubiąca kiedyś to podkreślać.
W powieści podoba mi się wiele szczegółów, jakie dodał Larsson. Bardzo to akurat lubię w tego typu książkach. Podobały mi się także opisy pracy redakcji Millenium, jak i szereg postaci które tam się przewijały. Sama intryga kryminalna jest świetna i bardzo wciąga. Trudno wpaść, co będzie dalej.
Opisy społeczeństwa szwedzkiego są również interesujące i możemy się dowiedzieć wiele o ciemnych stronach Szwecji, która przez wielu uważana jest za raj. Kulminacja wszystkich wydarzeń ma miejsce w Hedestat, małym miasteczku. Poznamy w nim rodzinę Vangerów i jej mroczne sekrety.
Na uwagę należy zwrócić poruszony problem traktowania osób "innych" w społeczeństwie. Tu autor pisze o Lisbeth, która ma kuratelę człowieka, który ją wykorzystuje i myśli iż skoro jest ona nieprzystosowana według ogólnych standardów, to może robić z nią co chce. Jak ta sprawa się skończy, warto przeczytać.

Jakiś czas później zobaczyłam filmy szwedzkie, które są ekranizacją powieści Larssona. Podobała mi się także amerykańska wersja z Danielem Craigiem. Co do samej Lisbeth, to myślę że Repace i Rooney dobrze zagrały Lisbeth. Do książki, jak i do filmów można zawsze wracać.

Monia


Posty:3

 Dotyczy: Dziewczynka z balonikami
 Wysłany: 2019-11-10 19:41:44


    

W zbiorach:     


Książka Agnieszki Turzynieckiej bardzo mnie poruszyła. Była to historia autentyczna. Mogłam ją zweryfikować ze swoimi odczuciami dotyczącymi podobnej choroby. Autorka świetnie przedstawiła świat Marleny, która choruje na depresję dwubiegunową.

"Świat wydaje mi się nierealny, jakbym oglądała go przez kalejdoskop z samymi czarnymi szkiełkami. Budynki sprawiają wrażenie zniekształconych, ludzkie głosy docierają do mnie ze zdwojoną siłą i powodują ból w uszach. Ulice, które tak dobrze znam, są karykaturalne. Czuję się obco, mam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią".

Marlena ma ciągłe nawroty choroby. Zaczęło się to w dzieciństwie od zażywania środków na odchudzanie. Fazy pogorszenia następują głównie po rozstaniach z mężczyznami. Wpada wtedy w wir manii. Psychika się broni. Potem następuje bolesny upadek. Tym razem na oddziale psychiatrycznym w niemieckim szpitalu.

Marlena nie ma wsparcia w rodzinie. Matka całe życie jej powtarza, że jest głupia. Brat w ogóle nie rozumie choroby siostry i traktuje ją w najbardziej możliwy sposób. Od jego podejścia można już się załamać. Dziewczyna trafia na oddział w bardzo złym stanie. Dostaje leki, które jak to często bywa działają dopiero po dwóch lub trzech tygodniach.

"Chcę tylko spać, jedynie wtedy czuję się dobrze, jedynie w tym stanie nic nie czuję. Ale jak na złość nie mogę spać. Jestem umęczona i to już od lat. Czy już zawsze tak będzie? Jeśli tak, to ja wysiadam, dziękuję za takie atrakcje."

Bohaterka poznaje wiele ciekawych osób, w tym Katję, która była lekarką. Katja jest przegrana, pogodzona ze swoim cierpieniem. Jej historia dogłębnie porusza. Marlena pyta Katię czego potrzebuje do szczęścia

"-Spokoju. Już go osiągnęłam. Dziś rano, kiedy się zbudziłam, poczułam się szczęśliwa jak jeszcze nigdy dotąd. Muszę zostać na mojej łące, tylko na niej jest mi dobrze.... Teraz cie zostawię samą, idę na przepustkę".

Historia Katji pokazuje, że niektórzy przegrywają walkę z chorobę. Marlena natomiast dzięki temu wydarzeniu postanawia żyć. Walczy nadal. Leczy się, ale nawroty są.

"Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej. Jestem przekonana,że trzeba walczyć. Wciąż trzęsą mi się ręce, mam nerwowy tik powiek, ale jestem gotowa żyć".

Depresja jest bardzo trudną chorobą, często jest nierozumiana, mylona z lenistwem, wręcz wyśmiewana. Tacy ludzie także pragną żyć i mieć swoje małe chwile szczęścia.

Anik


Posty:1

 Dotyczy: Obok niej
 Wysłany: 2019-11-02 21:13:21


    

W zbiorach:     


Polecam.

 Dotyczy: Ścigając krzyk : dzieje wojny z narkotykami
 Wysłany: 2019-10-31 15:16:25


    

W zbiorach:     


Polecam, świetna książka.
Może już czas zakończyć tę wojnę?

PorFavor


Posty:2

 Dotyczy: Informacjonistka
 Wysłany: 2019-10-30 12:30:22


    

W zbiorach:     


Indiana Jones, Lara Croft i Jack Reacher w jednym! Jedna z najlepszych serii sensacyjnych jaką czytałam.

PorFavor


Posty:2

 Dotyczy: Krwawe żniwa
 Wysłany: 2019-10-30 12:28:21


    

W zbiorach:     


Jedna z najmocniejszych i najbardziej wstrząsających książek tej autorki.

AnA


Posty:1

 Dotyczy: Byłam kochanką arabskich szejków
 Wysłany: 2018-11-19 11:59:25


    

W zbiorach:     


Dobrze się czyta.